Śr17072019

AktualizacjaPn, 01 Lip 2019 12pm

Back Jesteś tutaj: Start Magazyn Kategorie Pół żartem pół serio Egipski Jezus

Egipski Jezus

W 2002 roku w „La Vanguardia” (Kataloński dziennik) ukazał się wywiad z teologiem Llogari Pujolem, który wywołał niemałą burzę. Ten były ksiądz udowadniał w nim, że korzeni chrześcijaństwa należy szukać nie w Betlejem, lecz w starożytnym Egipcie. Faktem niezaprzeczalnym są zapożyczenia, które chrześcijaństwo przejęło od innych religii. Miało to na celu między innymi łatwiejsze przekonanie wiernych do prawd, które głosiło, do panujących w tamtych czasach warunków, również geopolitycznych. Chrześcijaństwo, walcząc z religiami, które panowały wtedy na terenie Cesarstwa Rzymskiego, ewoluowało poprzez wchłanianie niektórych  ich elementów.  W pewnym momencie jego dość istotnym zagrożeniem był kult Mitry. Bóstwo to pochodzi z Persji, ale właśnie wśród rzymskiego wojska zdobyło największą popularność. Znane tam było pod nazwą Sol Invictus  i utożsamiano je ze słońcem. Kościół  wykorzystał domniemaną datę narodzin Mitry – 25 grudnia -  i zaczął uznawać ją za dzień narodzin Jezusa (co ciekawe, ten rzymski bóg również zmarł śmiercią męczeńską na krzyżu). To tylko jeden z przykładów, ale pokazujący, że chrześcijaństwo zapożyczało elementy od innych religii.

Istnieje  spora grupa naukowców, którzy starają się wykazać, że większość faktów z życia Jezusa zostało skopiowanych z innych  religii, a dokładniej z tej zakorzenionej wokół Nilu, funkcjonującej już 3 tysiące lat przed Chrystusem. Wspominany głos Pujola był głośnym (ze względu na jego zawód), ale nie jedynym, który stara się wykazać te podobieństwa.  Angielski Egiptolog Gerald Massey naliczył ich 137. Wszystkie dotyczą egipskiego boga nieba i wschodzącego słońca – Horusa. Zacznijmy od matki bóstwa. Izyda – nie wdając się w szczegóły – została zapłodniona przy udziale ducha... swojego męża Ozyrysa, zwanego Bogiem Śmierci i Odrodzonego Życia i Sędzią Zmarłych. Ciekawostką jest to, że wiele przedstawień matki Jezusa jest podobnych do rzeźb i malowideł, na których znajdowała się Izyda. Również domniemana data narodzin Horusa jest identyczna z datami narodzin Jezusa i wspominanego wcześniej Mitry. Tu jednak warto wspomnieć o tym, że powtarza się ona w wielu wierzeniach. O bóstwie egipskim mówiło się jak o uczłowieczeniu słońca. Ciekawym podobieństwem jest też to, że miał on rozpocząć nauczenie w wieku 12 lat, tak samo jak Jezus. Wracając jeszcze na chwilę do narodzin Horusa... Chciał go zgładzić Set i Izyda musiała z nim uciekać. Nie przypomina to przypadkiem losów kogoś innego?Istnieje też teoria, według której Horus został ochrzczony w wieku 30 lat. Chociaż w tym wypadku użycie takiego sformułowania nie jest trafne. Miała tego dokonać postać zwana Anupem. Od tego momentu rozpoczęło się duchowne życie Horusa, któremu pomagało w tym... 12 uczniów. Przy okazji „Syn umiłowany” – bo tak go zwano – czynił również cuda. Ostatnią rzeczy, która jest podobna w obu życiorysach, to śmierć. Ukrzyżowanie i zmartwychwstanie po trzech dniach. Z tych podobieństw właśnie wynika teza, że postać Jezusa de facto „odgrywa” mit Horusa. 

Cała ta teoria to studia nad źródłami pochodzącymi z czasów starożytnego Egiptu. I tutaj można oczywiście postawić zarzut, że wszystko zależy od interpretacji tychże. Można by powiedzieć, że co archeolog/historyk/teolog to  inna koncepcja. I ciężko się z tym nie zgodzić, tylko że analogicznie można odnieść je również do życia Chrystusa i pewnych faktów, które zdają się być nieco naciągane. Chociażby kwestia jego boskości, która poza Nowym Testamentem nie jest w ogóle wspominana. Dość ciekawą sprawą – wciąż zresztą dyskutowaną – jest rola pierwszego soboru w historii Kościoła Katolickiego (Nicea, 325 r. po Chrystusie). Zwołany on został w momencie,  de facto kryzysu chrześcijaństwa,  aby ujednolić zasady tej religii. Oprócz wzmocnienia jego roli w kwestiach jedności imperium Rzymskiego, mówiono o wyznaniu wiary, które przeciwstawiało się, dość popularnej wtedy koncepcji chrześcijaństwa głoszonej przez zwolenników Ariusza – duchownego kościoła w Aleksandrii (i znowu Egipt!). To właśnie ono, zaczynające się od słów „Credimus in unum Deum, Patrem omnipotentem, omnium visibilium et invisibilium factorem” (Wierzymy w jednego Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych) stało się pierwszym uznaniem boskości Jezusa. Tak przynajmniej twierdzi część naukowców. To także na tym soborze miano „ustalić”, czy raczej ujednolicić, niektóre fakty z życia Chrystusa. Ustalono również kiedy katolicy będą obchodzić Wielkanoc (mowa była o pierwszej niedzieli po żydowskim święcie Paschy). Z drugiej strony, Sobór Nicejski stał się też zdarzeniem, które wykorzystują zwolennicy teorii spiskowych twierdzący,  jakoby to właśnie Kościół Katolicki rządził całym światem. Tu należałoby przypomnieć prostą zasadę, wszystko jest kwestią odpowiedniej interpretacji. Jezus i jego życie, bez wątpienia, wciąż są dość ciekawym tematem do rozważań i  nowych hipotez. Zarówno dla zwolenników Kościoła, jak i jego przeciwników. Kwestia ustalenia prawdziwych wydarzeń jest na obecną chwilę raczej poza naszymi możliwościami, chociaż nie da się ukryć, że czynione są kroki, by je poznać. Jeśli idzie o sprawę podobieństw między życiem Jezusa i Horusa wciąż studiuje się egipskie manuskrypty, a samo życie Chrystusa jest przedmiotem rozważań zarówno teologów, jak i archeologów, i historyków.

{jcomments on}

Na skróty...

Wiadomości

Magazyn

  • Promocja
  • Czy wiesz, że...
  • Magazyn Policyjny

Sport

  • Żużel
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Tenis

Turystyka

  • Bieszczady
  • Dalekie Wyprawy
  • Podkarpacie

Kultura

  • Książki
  • Muzyka
  • Kino
  • Promocje

Zdrowie

  • Pierwsza Pomoc
  • Zdrowie i Urodai 
  • Poradnik

Regulaminy

  • Regulamin
  • Regulamin
  • Regulamin
  • Regulamin

Administracja